Prof. Zdzisław Krasnodębski

Poseł do Parlamentu Europejskiego

❬ Wstecz

W poprzednich wyborach CDU/CSU miały 41 proc. głosów, więc obecne 32 proc. to porażka Angeli Merkel i jej schyłek, a nie wielkie zwycięstwo.

Blok partii chadeckich CDU/CSU Angeli Merkel wygrał zgodnie z przewidywaniami wybory parlamentarne w Niemczech. Drugie miejsce zajęli socjaldemokraci z SPD, natomiast trzecią siłą w Bundestagu zostaje Alternatywa dla Niemiec. O sondażowych wynikach wyborów mówili w Polskim Radiu 24 dr Paweł Kowa, prof. Andrzej Zybertowicz i prof. Zdzisław Krasnodębski.
 
W ocenie prof. Zdzisława Krasnodębskiego te wybory to porażka obu największych partii. – W poprzednich wyborach CDU/CSU miały 41 proc. głosów, więc obecne 32 proc. to porażka Angeli Merkel i jej schyłek, a nie wielkie zwycięstwo. Prawdopodobnie będziemy mieli koalicję trzech partii. Trzecią siłą będzie AfD, trudno się dziwić obywatelom niemieckim, że tak reagują na kryzys migracyjny – wskazywał europoseł.
 
Liberalna FDP dostała w wyborach 10,5 proc., Lewica 9 proc., a Zieloni 9,5 proc. Według Pawła Kowala czwarte z rzędu zwycięstwo w wyborach Angeli Merkel jest historyczne. – To wynik, który zapewnia Angeli Merkel duży wpływ na kształtowanie rządu. Jeśli będzie chciała odejść, to będzie sama mogła zdecydować kiedy zejść ze sceny. Wielka zmiana nastąpi zapewne w SPD – prawdopodobnie odejdzie całej kierownictwo partii, a socjaldemokraci przejdą do opozycji, skierowani jeszcze bardziej na lewo. To osobista porażka Martina Schulza, który jest sprawnym i lojalnym politykiem. Wynik kanclerz Merkel nie dostaje mocnej legitymizacji, osłabia to impet do zmian na poziomie UE – powiedział gość Polskiego Radia 24.
 
Całość dostępna pod adresem:
http://www.polskieradio.pl/130/4212/Artykul/1865477,Angela-Merkel-wchodzi-do-historii-sama-zdecyduje-kiedy-zejsc-ze-sceny

Formularz kontaktowy


Wyślij kopię wiadomości na mój adres e-mail


*Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe do wypełnienia