Prof. Zdzisław Krasnodębski

Poseł do Parlamentu Europejskiego

❬ Wstecz

Prof. Krasnodębski o reakcji UE na czystki Erdogana: „Gdy państwo ma siłę, jest strategicznie ważne, może liczyć na łagodne traktowanie”

wPolityce.pl: Po nieudanym zamachu stanu w Turcji prezydent Reccep Tayyip Erdogan przykręca śrubę opozycji, każe aresztować sędziów i wojskowych. Jest tez mowa o przywróceniu dla puczystów kary śmierci, która nie jest wykonywana w Turcji od 1984 r. Unia grozi Ankarze zatrzymaniem niedawno wznowionych rozmów akcesyjnych. Turcja odwraca się od Europy?

 

Prof. Zdzisław Krasnodębski: Turcja już od dłuższego czasu odsuwa się od Europy. Negocjacje Ankary z Brukselą były w końcu zawieszone przez bardzo długi czas. Po stronie Unii gotowość do przyjęcia Turcji do europejskiej wspólnoty jest i tak bardzo niewielka. Dlatego straszenie Ankary zerwaniem negocjacji akcesyjnych jest podszyte sporą dawką hipokryzji. Najbardziej uderzyła mnie jednak w całej tej sytuacji niemożność określenia problemu przez liderów europejskich. Nie dało się bowiem tak łatwo ustalić, kto w tej grze jest tym dobrym, a kto tym złym, kto jest tą demokratyczną, a kto tą niedemokratyczną stroną. To pokazuje przede wszystkim jedno: świat się komplikuje. Rząd Erdogana został wybrany demokratycznie, ludzie zmobilizowali się masowo, by go bronić. Erdogan posiada więc szeroką legitymizację demokratyczną oraz społeczne poparcie. W przeciwieństwie do wojskowych, którzy się zbuntowali, szczególnie lotnictwo, które ma silne korzenie kemalowskie, jest sekularyzowane. Oznacza to, że mogą istnieć państwa pozornie demokratyczne, w których, tak jak w Turcji, religia, czyli islam, odgrywa coraz większą rolę. Gdzie praworządność jest coraz bardziej fasadowa.

 

Czyli Unia jest bezsilna? Bo z tego co pan mówi wynika, że Turcja może się obyć bardzo dobrze bez niej….

 

Jest krytyka ze strony Europy, ale nikt nie mówi o sankcjach, mimo wyraźnej presji wywieranej w Turcji na system sprawiedliwości. To pokazuje, że gdy państwo ma siłę, i jest ważne strategicznie, a tak jest w przypadku Turcji, to jest traktowane w miarę łagodnie.

 

A może chodzi o umowę w sprawie imigrantów, na której podtrzymaniu Brukseli, a tym bardziej Berlinowi, bardzo zależy…

 

Zapewne chodzi także i o to. To pokazuje jednak tylko to, o czym przed chwilą mówiłem: sama umowa ws. imigrantów wynika ze strategicznej pozycji Turcji. Istniały przecież podejrzenia, że Ankara świadomie wysyła imigrantów do Europy. Grecja wielokrotnie stawiała takie zarzuty podczas nieformalnych rozmów. Turcy odgrywają obecnie kluczową rolę w Europie, również w kontrolowaniu strumienia uchodźców, stąd bierze się ich siła.

 

Cała rozmowa dostępna jest na stronie: http://wpolityce.pl/swiat/301274-nasz-wywiad-prof-krasnodebski-o-reakcji-ue-na-czystki-erdogana-gdy-panstwo-ma-sile-jest-strategicznie-wazne-moze-liczyc-na-lagodne-traktowanie

Formularz kontaktowy


Wyślij kopię wiadomości na mój adres e-mail


*Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe do wypełnienia