Prof. Zdzisław Krasnodębski

Poseł do Parlamentu Europejskiego

❬ Wstecz

Nie gratuluję

O wielu znaczeniach europejskiego awansu Donalda Tuska, polskim interesie i racji stanu z prof. Zdzisławem Krasnodębskim rozmawia Wiesława Lewandowska.

 
WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Przed Polską otwierają się nowe horyzonty, jak po wyborze Papieża Polaka, jak po Sierpniu ’80 – takie analogie snują politycy partii rządzącej po obdarzeniu polskiego premiera funkcją przewodniczącego Rady Europejskiej…

 
PROF. ZDZISŁAW KRASNODĘBSKI: – No cóż… To po prostu śmieszne i godne pożałowania. Gdy Herman Van Rompuy został powołany na to samo stanowisko, nikt w Belgii nie używał nawet tego rodzaju określeń, że oto Belgia obejmuje przywództwo Europy, że otwiera się jakiś nowy etap w historii tego kraju i całej Europy.

 
WL: Skąd zatem bierze się ta bezprzykładna polska euforia?

 
ZK: Z naszych polskich kompleksów, ale przede wszystkim mamy do czynienia z wykorzystywaniem tego faktu w celach propagandowo-wyborczych, ponieważ partia Donalda Tuska jest dziś w marnym stanie, a sondaże opinii publicznej pokazywały ostatnio coraz bardziej negatywne oceny samego premiera. Do podobnego podreperowania wizerunku już wcześniej PO wykorzystywała „niezwykle udaną polską prezydencję” oraz polsko-ukraińskie Euro 2012.

 

Cały wywiad dostępny na: http://www.niedziela.pl/artykul/114298/nd/Nie-gratuluje

Formularz kontaktowy


Wyślij kopię wiadomości na mój adres e-mail


*Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe do wypełnienia